W weekend tłukłem w Borderlands 2. Z Matim doszedłem do 14go levelu Mayą, a z Tomkiem Sokolukiem do 10go Axtonem. Kilka słów nt .pierwszego wrażenia:
o dlaczego? Jedynka była całkiem zajebista – jedna z najlepszych gier co-opowych, a ja bardzo lubię co-op.
– split screen – jest możliwość podzielenia w pionie lub w poziomie i to jest spoko. Za to jakość grafiki na PS3 w splicie żenuje. Tekstury są słabej jakości, często w widoczny sposób się wczytują. Menu, mimo zapewnień nadal (przy pionowym podziale) wyjeżdża miejscami za ekran. Ale najgorsze jest to, że gdy jeden z graczy włączy menu drugi ma kilka sekund czkawki. Żenada!
– Liczyłem, że historie osobiste postaci to będzie więcej niż tylko jedna (jak na razie) taśma z nagraniem. Dodatkowo np. Maya ma w tym nagraniu, że przybyła na Pandorę, żeby dowiedzieć się więcej o Syrenach (sama jest syreną, ale z tego co zrozumiałem trzymali ją w jakimś klasztorze). I co? Spotyka Lilith z jedynki i nawet nie ma własnego filmiku.
– Jazda samochodem. Nadal ten sam beznadziejny model jazdy, co w jedynce. Nadal zmiany malowań niewiele dają, tylko kolorek się zmienia. Jest niby pojazd na 4ech typków, ale to mało.
– glitchujące się misje – już ze dwa razy mi się trafiło, zobaczymy jak będzie dalej.
+ granie po sieci – bezproblemowe ustawianie kto może do nas dołączyć. Zdaje się, że nie ma takiej kaszany z misjami, jak była w jedynce. No i grafika o wieeele lepsza, lepsze tekstury itp.
+ liczenie poziomów badassa (za wszystko!) i małe nagrody za nie
+ fabuła i misje – lepsze misje, lepsza fabuła, nawet z jeden czy dwa twisty, które mnie zaskoczyły. Tak jak pisał Krzysiek możnaby nawet grac samemu na upartego.
+ miejscówki – większa różnorodność, niektóre fajnie zaplanowane.
+ o wiele więcej filmików
+ Claptrap i inne postacie powracające z jedynki
+ sporo konkretnych wymian ognia.
o nieźle poukrywane symbole do znalezienia Cult of The Vault. Złaziłem całe Sanktuarium i tylko 2 na pięć znalazłem.
Ogólnie sycący kawałek gierki. Jak będzie trzymać poziom do końca – killer. Niemniej ejdnak ja już grałem dużo w jedynkę i dodatki i nie mam tego efektu Wow jak Tomek Sokoluk. Zazdroszczę :-)